czwartek, 10 marca 2016

George Orwell, "Rok 1984"


Uprzedzę na wstępie: jestem świeżo po lekturze Roku 1984 i piszę tę notkę głównie dlatego, że kłębi mi się w głowie stado rozszalałych i zupełnie nieuporządkowanych myśli, i mam wrażenie, że oszaleję, jeśli się ich szybko z tej głowy nie pozbędę. W tłumaczeniu: istnieje duże prawdopodobieństwo, że to, co tu za chwilę wyprodukuję, będzie jakąś dziką, trudną do ogarnięcia plątaniną opisu fabuły i moich osobistych wyznań, więc wyłuskanie z tego logicznego sensu może być trudniejsze niż zwykle. Jeżeli szukacie zwykłej recenzji, to szczerze Wam radzę, zmieńcie adres, bo tego pod to określenie nie będzie można podciągnąć. Zostaliście ostrzeżeni. Uwaga, zaczynam!

poniedziałek, 7 marca 2016

J. D. Salinger, "Buszujący w zbożu" // 'The Catcher in the Rye'

 
Pierwszy raz usłyszałam o Buszującym w zbożu chyba za czasów licealnych. Coś mi świta, że miało to jakiś niejasny związek z listą lektur - czyżby na niej był, ale został wykreślony jako pozycja nieodpowiednia dla młodych umysłów? Czy raczej na odwrót: nie było go, ale ktoś miał pomysł, żeby go do niej dopisać? Nic z tego, nie pamiętam (i w dodatku miesza mi się to z pamiętną burzą wokół Ferdydurke...); tak czy inaczej, gdzieś w zakamarkach pamięci ostało mi się po tych dyskusjach przekonanie, że Buszujący w zbożu to książka bulwersująca, bluźniercza (a skoro bluźniercza, to zapewne antyreligijna?), bez wątpienia wzbudzająca silne emocje, a swego czasu wręcz zakazana. Zasiadłam więc sobie do czytania opowieści o tym heretyckim, cynicznym żniwiarzu, nastawiona na przemyślenia rodem ze Zbrodni i kary czy Złotej Pagody Mishimy. Na bohatera, o którym może ciekawie się czyta (albo i nie...), ale niekoniecznie chciałoby się go spotkać w ciemnej uliczce. I z zaskoczeniem odkrywałam krok po kroku, w jak wielkim byłam błędzie.

Related Posts with Thumbnails