czwartek, 15 maja 2014

Dwa wesołe ślimaki

Parę dobrych lat temu wpadłam na pomysł prowadzenia bloga razem z mężem. Nie miałam jeszcze wprawdzie żadnego kandydata na to stanowisko, ale kto by się tym przejmował? Marzenie żyło sobie własnym życiem, niespecjalnie domagając się realizacji. W międzyczasie samodzielnie założyłam trzy blogi (jedyny aktywny z nich to właśnie ten...), a po jakimś czasie nieoczekiwanie rzeczywiście dorobiłam się męża. I kiedy klika dni temu zapytał mnie, czy nie myślałam nigdy, żeby pisać też po angielsku, stare marzenie nagle się obudziło. 

Małżonek zareagował entuzjastycznie - dużo bardziej entuzjastycznie, niż oczekiwałam. Już następnego dnia wybraliśmy nazwę i szablon, kolejny spędziłam na mozolnym grzebaniu w kodzie. Jestem już całkiem zadowolona z efektu (choć pewnie jeszcze x razy będę ulepszać jakieś szczegóły...) i z dumą prezentuję Wam nasze wspólne dzieło:


Piszemy, oboje, po angielsku - to w naszym przypadku najbardziej sprawiedliwe rozwiązanie ;). O wszystkim, co dla nas ważne. Po mnie możecie spodziewać się więcej postów filmowych, kulinarnych i wszystkiego, co wiąże się z szeroko rozumianym zdrowym stylem życia. Mąż będzie pewnie pisał więcej notek filozoficzno-przemyśleniowych. Ale żadne z nas nie chce ograniczać się tylko do określonej tematyki. Chcemy po prostu podzielić się tymi fragmentami naszego życia, które uważamy za w ten czy inny sposób wartościowe...

Jeśli macie czas i chęci - zerknijcie. Serdecznie zapraszamy. I pamiętajcie - blog powstał w poniedziałek, dopiero się rozkręcamy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts with Thumbnails